Czas to pieniądz- szanujmy się w biznesie

Szacunek w biznesie 

Nie zależnie od tego, czym się zajmujemy, powinien stanowić ważny element tworzonej relacji z przyszłym klientem. Wiadome jest, że każdy dba o własny interes, ale poszanowanie drugiej osoby kolokwialnie rzecz ujmując, nie boli ani niczego jako personie nie ujmuje. A wręcz przeciwnie, sprawia, że z taką osobą chce się współpracować.

 Zatem dlaczego tak ciężko o szacunek we współczesnym biznesowym świecie?

 
Pomijam aspekty życia dnia codziennego i poszanowania bliźniego. Ostatnio zauważam bardzo przykrą rzecz, brak szacunku ze strony klienta do mojego czasu i pracy. Rozumiem także, że w branży zdarzają się copywriterzy, którzy również mają problem z szacunkiem do klienta. Zatem zjawisko działa w obie strony.
 
Jest to niepokojące, przecież obu stronom powinno zależeć na udanej współpracy. Dzisiaj jednak zajmę się brakiem szacunku ze strony klienta do copywritera. Ostatnimi czasy takie sytuacje zdarzają się nagminnie. Wydaje mi się, że jest to spowodowane przesyceniem rynku copywriterskiego, a klienci mogą przebierać między wykonawcami, jak im się żywnie podoba. Co jednak uważam, nie upoważnia żadnej ze stron do okazywania braku szacunku.
 

Z pustego to i Salomon nie naleje

 
Czyli za darmo nikt nic nie napisze.
 
Klient chce tekstu, dobrego tekstu. Najlepiej takiego, który będzie przyjazny dla czytelnika i skłoni go do C2A (call to action). Problem pojawia się wtedy, kiedy klient chce tekst za darmo, albo półdarmo. Przykro mi bardzo, pisanie to też praca i należy się za nią wynagrodzenie.
 

Darmowa próbka

 
Darmowa próbka może być kremu do twarzy, ale nie tekstu. Zdarzają się klienci, którzy wykorzystują darmowe próbki, tylko po to, żeby nie zapłacić za ciężką pracę. Przykład: Napisz Pan na temat złota darmową próbkę tekstu, wtedy ocenimy czy chcemy podjąć współpracę (czytaj między wierszami: tak naprawdę mamy Cię w głębokim poważaniu, nie chcemy współpracy a tekst za free, który potem opublikujemy bez Twojej wiedzy. Ale nie martw się, napiszemy do Ciebie wcześniej, że nie spełniasz naszych wymagań).
 
A o portfolio Państwo słyszeli? Tworzy się je po to, aby zaprezentować swoje „dzieła” i ukazać warsztat pracy. Wyjątek od reguły? Owszem zdarza się, że czasem klient potrzebuje zobaczyć, jak odnajdziemy w temacie, którego akurat nie mamy w portfolio. Jest jeden warunek: podpisanie klauzuli, że taki tekst próbny nie zostanie wykorzystany ani opublikowany bez wiedzy autora. W przypadku kiedy klient będzie chciał go wykorzystać, musi za tekst po prostu zapłacić.
 

Poproszę o wycenę i ofertę

 
Darmowa wycena to nic złego i uważam, że to uczciwe. Klient się zgłasza, robisz wycenę swojej pracy. Przedstawiasz szczegółowo ofertę i dążycie wspólnie do nawiązania współpracy. Schody (niestety nie do nieba) pojawiają się wtedy, kiedy tracisz swój cenny czas na przygotowanie indywidualnej oferty dla klienta, a klient po jej otrzymaniu nie napisze Ci nawet za przeproszeniem „pocałuj mnie Pan w cztery litery”. Kliencie, jeśli oferta Ci się nie spodobała, wystarczy to napisać. Okażesz w ten sposób szacunek, a copywriter nie będzie musiał czekać w nieskończoność na Twoją odpowiedź.
 
Co najważniejsze czy wiesz, że nie odpisując na przygotowaną ofertę, blokujesz miejsce innym klientom?
 

Bo zupa była za słona

 
Wystawimy negatyw, bo ceny za wysokie a oferta nie przypadła nam do gustu. Niestety takie przypadki też się zdarzają. Klient otrzymuje ofertę, która mu się nie podoba. Nie podejmuje żadnych prób negocjacji, tylko wystawia negatywną ocenę copywriterowi. Pytam za co? Za to drogi kliencie, że jesteś leniwy i nie chcesz poprowadzić negocjacji ani zapytać o inne możliwości? Takie działania na szkodę copywritera, świadczą tylko i wyłącznie o Tobie samym.
 

Reasumując – savoir vivre

 
  • szacunek to pierwszorzędna sprawa
 
  • nie żeruj na darmowych próbkach, to nieuczciwe
 
  • w każdym biznesie, zawsze można negocjować
 
  • Odpisz na maila i nie blokuj miejsca innym klientom
 
  • NIE wystawiaj negatywnej oceny, tylko dlatego, że nie potrafisz korzystnie negocjować
 
Słowem wyjaśnienia – tekst opisuje niektóre zachowania klientów oparte o własne doświadczenia, oraz doświadczenia kolegów po fachu.  Wierzę, że nie dotknie on uczciwych klientów, a tych, którzy niestety postępują jak wyżej, ruszy sumienie i uderzą się w pierś.

23 myśli na temat “Czas to pieniądz- szanujmy się w biznesie

  • 1 października 2017 o 14:16
    Permalink

    Brak szacunku do czyjejś pracy, to ja doskonale znam. W grafice i fotografii jest ta podobna śpiewka, uwielbiam zdziwionych ludzi, kiedy informuję ich, że ani zdjęć ani logotypów czy wizytówek nie robię ani projektuję za darmo 😉

    Odpowiedz
    • 2 października 2017 o 10:48
      Permalink

      Najlepsze jest to jeśli chodzi o fotografię, że kiedy nie jest się już początkującym i budującym portfolio fotografem. Ludzie myślą, że będzie się robić zdjęcia w zamian za to, że te zdjęcia będą dla fotografa do portfolio 😉

      Odpowiedz
  • 1 października 2017 o 15:29
    Permalink

    W punkt.
    Pracuję z grafiką i widzę, że jest podobnie. Szkodzi zwłaszcza nieodpisywanie na ofertę, w której proponuję konkretne terminy. Kilka dni czekam, a potem biorę inne zlecenie w to miejsce. Czasem wychodzi bałagan jak trzeba pogodzić kilka projektów równocześnie. Całe szczęście nie zdarzyło się żeby mnie ktoś prosił o szkice przed zaliczką. Chyba powoli dociera do ludzi, że projektowanie logo poprzedzone jest innego rodzaju pracą, jaką jest wywiad, rozeznanie i obmyślanie znaku. W tekstach na pewno jest tak samo.

    Odpowiedz
    • 2 października 2017 o 10:52
      Permalink

      Dokładnie. Ja miałam taką sytuację z jedną z bardzo znanych firm na polskim rynku. Przygotowałam teksty, zdjęcia, opisy i dodałam na prestashop. Koniec kontaktu i zero odzewu, a mało tego moje teksty były kopiowane. Na szczęście uderzyli się w pierś i po ponad miesiącu napisali przeprosiny i prośbę o wycenę mojego czasu pracy i ewentualnych strat. A straty były, bo to miało być duże zlecenie więc nic innego już wtedy nie brałam. Od tej sytuacji najpierw biorę zaliczkę, a potem rozpoczynam pracę.

      Odpowiedz
      • 3 października 2017 o 09:30
        Permalink

        To zakończyło się dobrze ale niesmak został. Zaliczka to dobra rzecz w pracy kreatywnej. A jeszcze lepszy zadatek na standardowych warunkach. W razie wcześniejszego rozwiązania umowy zadatek zostaje u Ciebie. Zaliczkę należy zwrócić. Pozdrowienia.

        Odpowiedz
  • 1 października 2017 o 15:46
    Permalink

    Przyznam, że powoli zaczynam interesować się tą branżą i martwi mnie, jak trudno jest czasami porozumieć się na linii klient-copywriter…

    Odpowiedz
    • 2 października 2017 o 10:53
      Permalink

      oj jest ciężko. Bo niestety klienci są przyzwyczajeni do pseudo copywriterów, którzy piszą za 3 zł za tekst… a potem, jak przychodzi co do współpracy z kimś, kto się zajmuje tym na poważnie to wydaje im się, że ceny są z kosmosu.

      Odpowiedz
  • 1 października 2017 o 16:11
    Permalink

    Poruszyłaś ważny temat. Ile to ja ofert napisałam i nawet dziękuję, nie jesteśmy zainteresowani nie otrzymalam. To ze strony firmy. A sami freelancerzy też się nie szanują i za przysłowiowe pudełko czekoladek wykonują pracę. Ja takie oferty gonię, inni je biorą.To działa przeciwko nam.

    Odpowiedz
    • 2 października 2017 o 10:56
      Permalink

      Dziękuję. Dokładnie, już bym wolała aby nawet w odpowiedzi było „pocałuj nas w dupę” niż zero odpowiedzi. A tak człowiek czeka i czeka, a inne zlecenia przepadają. Niestety, copywriterów psujących rynek jest bardzo dużo. Najgorsze jest to, że tłumaczą się przeważnie tym, że dopiero zaczynają. Ja też kiedyś zaczynałam, ale od przeznaczonych do tego typu portali. Kiedy zaczęłam działać jako freelancer to miałam już ustalone swoje stawki i do głowy by mi nie przyszło, pisać za grosz tylko dlatego, że dopiero zaczynam.

      Odpowiedz
  • 1 października 2017 o 16:56
    Permalink

    Bardzo ciekawy artykuł! Niestety teraz brakuje szacunku w wielu aspektach życia a kombinowanie jest na porządku dziennym. Dobrze, że uświadamiasz innych 🙂

    Odpowiedz
    • 2 października 2017 o 10:58
      Permalink

      Dzięki! To prawda, to nie tylko w tej jednej branży. Myślę, że tekst pasuje do wielu innych zawodów. A to dlatego, że w każdym zawodzie pracują ludzie. A w nich tkwi główny problem 🙂

      Odpowiedz
  • 1 października 2017 o 17:19
    Permalink

    Generalnie trzeba szanować drugiego człowieka i siebie samego.

    Odpowiedz
  • 1 października 2017 o 17:35
    Permalink

    Popieram! Savoir vivre powinien obowiązywać nie tylko w realu, ale i w internecie!

    Odpowiedz
    • 2 października 2017 o 10:59
      Permalink

      dokładnie, a czasem wystarczy postawić się tylko po drugiej stronie lustra, aby zrozumieć istotę działania drugiego człowieka.

      Odpowiedz
  • 1 października 2017 o 18:45
    Permalink

    Popieram! Jakoś w internecie człowiek czuje się bardziej bezkarny, a ten szacunek dla drugiej osoby gdzieś zanika.

    Odpowiedz
  • 1 października 2017 o 20:56
    Permalink

    Świetny tekst. Mnie wiele razy proszono o darmowy tekst, a potem podziękowano

    Odpowiedz
    • 2 października 2017 o 11:01
      Permalink

      a sprawdzałaś później czy Twoje teksty nie są gdzieś opublikowane?

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.