Większość małych firm boi się gigantów, straty klientów, a  w konsekwencji boją się upadku firmy. Nie raz można było usłyszeć i poczytać, jak gigant niszczy małe handlowe biznesy i osiedlowe pobliskie sklepiki. W tej historii jednak główną wartość ma czynnik ludzki i zaufanie. Jak zatem biedronka nie wygryzła osiedlowego sklepu i do czego doprowadził strach? Poczytacie w dzisiejszym case study.

 

Biedronka gigant z Portugalii, dla większości właścicieli małych sklepików jest insektem. Jak stonka ziemniaczana, która niszczy uprawy rolników. Biedronki wyrastają, jak grzyby po deszczu, zatem nikogo nie dziwi już fakt, że pojawiają się kolejne hangary i fundamenty pod sieciówkę. Jednak w 2015 roku, jeden z właścicieli osiedlowego sklepu, przy którym rozpoczęto pracę nad budową biedronki, postanowił zrobić protest.  Zapowiedział również  masowe zwolnienia pracowników i w konsekwencji zamknięcie sklepu.  W dniu protestu z nieoficjalnych informacji wiadomo, że zmusił pracowników do wystąpienia z wymownym transparentem.

Biedronka protest
ŹRÓDŁO: HTTP://WWW.PORTALPOMORZA.PL

Oczywiście nie zatrzymało to budowy biedronki, nie pomogły również petycje podpisywane przez klientów w sklepie. Czy właściciel dużo stracił? Szał przy otwarciu biedronki był nieunikniony, każdy chciał zobaczyć, sprawdzić. Tydzień, tyle trwało mniejsze „oblężenie” osiedlowego sklepu. Ludzie byli ciekawi, jak funkcjonuje biedronka w miejscu starej hali gimnastycznej. Jednak czy to sprawiło, że osiedlowy sklepik, który istnieje od 26 lat trzeba było zamknąć? Odpowiedź brzmi: nie.

Co zatem sprawiło, że po 3 latach sklep nadal istnieje, a nawet powiększył swoje rozmiary?

Biedronka jest dyskontem, który oferuje niższe ceny produktów, które wydają się dużo mniejsze niż w innych sklepach. Mimo to sieć 34 nie straciła klientów. Dlaczego? Odpowiedź jest bardzo prosta: przyzwyczajenie, znajomość i zaufanie klientów do tej marki. Z obserwacji dość wnikliwej (mieszkam w okolicy i sama korzystam z obydwu sklepów), mogę wyciągnąć następujące wnioski:

  • ok. 90% osób robi zakupy w obu sklepach
  • ceny produktów wyrównują się (rzecz A jest tańsza w Biedronce, ale rzecz B w sieci 34 Aldek)
  • większość osób w każdym ze sklepów ma „swoje” ulubione produkty
  • Aldek nie stracił klientów, a przeciwnie – zyskał

Pozostaje się tylko cieszyć, nawet Biedronka nie dała rady wygryźć sklepu, który istnieje od 26 lat.


Cztery rzeczy warte zapamiętania:

  1. Zwiększ świadomość swojej marki.
  2. Zbuduj zaufanie wśród klientów.
  3. Oferuj wysokiej jakości produkty/towary/usługi.
  4. Inwestuj w rozwój firmy.

Dodaj komentarz

zamknij menu