Strona główna » Blog » Jak oszczędzić na remoncie pokoju? #z zakupoholiczki do sknery

remont pokoju

Jak oszczędzić na remoncie pokoju? #z zakupoholiczki do sknery

Obniżenie kosztów remontowych

Przygotowanie budżetu do remontu nie jednemu spędza sen z powiek. Często też, trzeba posilić się kredytem w przypadku remontu na większą skalę. Jednak są pewne sposoby, które pozwalają na zaoszczędzenie wydatków i obniżenie kosztów remontowych. Jedyne co musisz zrobić, to uzbroić się w czas, chęci i kreatywność. 

Przygotuj plan i zarys  oczekiwań poremontowych, kiedy będą już gotowe trzeba zrobić kosztorys biorąc pod uwagę różne źródła zaopatrzenia.

Ja od początku wiedziałam, że mam ograniczony budżet i niektóre meble będę odnawiać sama. Mój budżet remontowy wynosił 1500 zł. W tej kwocie musiałam w niecałych 8 metrach kwadratowych urządzić pięć mini pomieszczeń: biuro, salon/sypialnia, garderoba i biblioteczka. Nie było to łatwe, ale myślę, że się udało i wykreowałam sobie całkiem przytulne gniazdko.

Remont pokoju – kosztorys

Do swojego kosztorysu wybrałam 2 popularne sklepy oferujące meble takie same, jak te które odnawiałam i podobne do tych, które zamówiłam online. Przed zakupem nowych mebli (kanapa, biurko, pufa) szperałam w internecie i porównywałam oferty mało znanych sklepów meblowych.



remont pokoju

Zysk z tego remontu jest oczywiście tylko hipotetycznym zyskiem, ponieważ z góry założyłam budżet 1500 zł. Jednak porównanie robi wrażenie, patrząc na fakt, że mój cały budżet na remont pokoju to cena jednej kanapy w IKEA. 

Kanapę i fotel/pufę zamówiłam od producenta Wiki meble, aż z Łodzi. Bałam się trochę zamawiać takie meble przez internet, ale nie żałuję. Kanapa i pufa są wykonane solidnie i z dobrej jakości materiału. Biurko natomiast zamówiłam w sklepie online mirat.eu, który pośredniczy w zakupach bezpośrednio od producenta mebli Vivaldii. Z biurkiem niestety były mniej przyjemne przygody, myślę jednak, że to temat na osobny wpis. Jednak nie polecam Wam producenta mebli Vivaldii, cena nie współgra z jakością.

Koniec końców jestem naprawdę usatysfakcjonowana swoim pierwszym małym remontem w życiu. Najbardziej cieszą mnie jednak meble, które sama malowałam. To dopiero jest satysfakcja!

 


A Wy macie, jakieś remontowe przygody? Sami robicie remont, czy zatrudniacie profesjonalistów? Podzielcie się w komentarzu! A jeśli Wam się spodobało, podajcie dalej. Może komuś się przyda!