Na samym początku musisz wiedzieć, że copywriting to nie jest łatwe zajęcie. Jeśli myślisz, że będziesz całe dnie siedział i popijał kawkę w starbucks’ie, a klienci będą walić do Ciebie drzwiami i oknami to jesteś w błędzie. Nie, tak nie było i nie będzie. Wiesz, która jest godzina jak zaczynam pisać ten artykuł? Dokładnie 1.00 w nocy minut 29.

 

Zacznijmy jednak od początku. Siedzę w copywritingu oficjalnie od 3 lat (ani to dużo, ani mało) ale wystarczająco żeby przedstawić Ci, jak wygląda ta praca. Kiedy zaczynałam swoją przygodę to na samym początku również szukałam informacji jak zostać copywriterem.  Jedno jest pewne, nikt nie da Ci gotowej recepty na sukces.

Ostatnio zaobserwowałam niepokojące zjawisko – copywriterów wyrasta jak grzybów po deszczu. I wiesz, wcale nie mam z tym problemu, bo mam swoją klientelę i konkurencja to dla mnie żadna. Jednak to zjawisko jest alarmujące, ponieważ każdy myśli że może zostać copywriterem. Nie do końca tak jest, bo copywriter powinien posiadać pewne cechy.  A  jak czytam, że mama Bartusia nie ma doświadczenia i nudzi się jej w domu, bo jest na macierzyńskim, i chętnie napisze teksty z zakresu x,y,z  – to zastanawiam się, czy niektórzy mają w ogóle jakiekolwiek pojęcie o tym zawodzie.  Jeśli jednak jesteś pewny, że copywriting to dla Ciebie coś więcej niż klepanie w klawiaturę, zabijanie nudy i popijanie kawy to zapraszam Cię do lektury.

Jak zostać copywriterem?

Złotego środka nie ma. Ja również nie przedstawię Ci gotowego planu działania. Darek Puzyrkiewicz w książce „Biblia copywritingu” twierdzi, że każdy może się nauczyć tej sztuki. Nie do końca się z tym zgadzałam i uwierz mi czytałam książkę 3 razy, żeby móc napisać szczerze moje odczucia. Jestem wyczulona na perswazję i kiedy pierwszy raz przeczytałam książkę, to w połowie zamknęłam ją ze słowami „****** co za perswazyjny bełkot”.
Nie dawał mi jednak spokoju fakt, że tę książkę naprawdę polecają ludzie z branży godni naśladowania. Przeczytałam zatem kolejne dwa razy i chapeu bas (szapo ba – czapki z głów), książkę naprawdę warto przeczytać. Szczególnie wtedy, kiedy jesteś na początku swojej drogi z copywritingiem. Dlaczego na początku? Być może nie jesteś jeszcze tak wyczulony na perswazję. Książka jest merytoryczna i zawiera w sobie wiele przydatnych wskazówek, ćwiczeń i lekcji, które powinieneś przerobić. Zanim powiesz „jestem copywriterem”.

Nie bez powodu zaczęłam od książki. To powinna być dla Ciebie podstawa jeśli na poważnie myślisz, aby zająć się copywritingiem. Oczywiście w sieci jest mnóstwo poradników, ćwiczeń i kursów. Jednak pewne książki trzeba przeczytać i na sam początek polecam Ci właśnie Biblię copwyritingu. Kolejną książką, która powinna znaleźć się na Twojej półce jest publikacja Artura Jabłońskiego „Jak pisać żeby chcieli czytać i kupować”. Dzięki tej książce uświadomiłam sobie wiele aspektów, na których nie zwracałam już uwagi.
Dla mnie to bardzo cenna książka, chociaż jak wspomniałam, copywritingiem zajmuję się już od 3 lat. To książka zarówno dla początkującej osoby, jak i doświadczonej. Resztę polecanych książek znajdziesz na końcu wpisu.
Teraz przejdźmy do innych aspektów. Przyjmijmy, że jesteś zupełnie zieloną osobą i zaczynasz od totalnego zera.

strzałka kroki

  1. Prowadź bloga!
    Zacznij prowadzić swój blog. Tematyka najlepiej, aby była bliska Twoim zainteresowaniom bądź tematom w jakich chcesz się realizować, jako copywriter. Prowadzenie bloga to „najprostsza” droga na zdobycie doświadczenia w pisaniu tekstów. Pamiętaj jednak, że prowadzenie bloga również wymaga pracy. Zarówno od strony wizualnej, jak i tekstowej. Będziesz miał chwile zwątpienia, zastoju, braku weny. Pojawią się sytuacje, w których stworzysz wpis tylko po to, aby za chwilę go wykasować i pisać od nowa. Musisz być na to gotowy.
  2. Fikcyjne zlecenia
    Wymyśl sobie kilka firm „xyz” i stwórz zlecenia. Wykonaj je tak, jakby były dla prawdziwego klienta. Takie teksty możesz nawet w późniejszym czasie opublikować w portfolio (nie zapomnij tylko dopisać, że firmy i tematyka zleceń została stworzona przez Ciebie).
  3. Zacznij od prostych rzeczy
    Istnieją dwie szkoły copywritingu. Jedna głosi, że najlepiej zacząć od stażu w agencji marketingowej, druga zaś że od poszukiwania prostych zleceń na własny rachunek. I jedna i druga ma rację bytu. W agencji marketingowej masz szanse uczyć się do lepszych i doświadczonych osób. Jeśli szukasz zleceń na własną rękę, musisz być otwarty na konstruktywną krytykę ze strony klienta i samemu kontrolować teksty pod kątem błędów i poprawności językowej.
  4. Pisz, pisz, jeszcze raz pisz!
    To najlepsza droga, żeby wyrobić w sobie nawyk szybkiego i konkretnego pisania. Jeśli dużo piszesz jesteś w stanie określić ile czasu zajmie Ci napisanie tekstu na dany temat. Dzięki temu w późniejszym czasie z łatwością określisz, w jakich tematach czujesz się najlepiej. Ponadto im więcej piszesz, tym więcej pomysłów rodzi się w Twojej głowie. Zaczynasz budować swoje pokłady kreatywności.
  5. Czytaj dużo!
    Zaczęłam wpis od książek i na książkach skończę. Czytanie książek to najlepszy sposób na wzbogacenie słownictwa! Musisz jednak uważać na pewne pułapki. Książki (oczywiście nie wszystkie) nie są pisane bezbłędnie! Radzę więc nie sugerować się pisownią w książkach. Wielokrotnie zdarzało mi się, że odkładałam książkę „na później”, bo błędy po prostu raziły mnie w oczy.  Natomiast czytanie książek branżowych np. Magia słów to najlepszy sposób na zdobycie wiedzy, którą później możesz zastosować w praktyce.

Jakie książki jeszcze warto przeczytać? Z całego serca polecam Ci książkę „Jak zostać freelancerem od A do Z” Agnieszki Skupieńskiej z bloga to się opłaca. U mnie od tej książki wszystko się zaczęło. Wiara w to, że można. Napisana bez ogródek i przedstawiająca prawdziwe zmagania się ze światem freelancera. Książka Claude Hopkins „Tajniki warsztatu legendarnego copywritera” to również pozycja obowiązkowa, która musi się znaleźć na Twojej półce.

Zapewne jesteś również zainteresowany platformami dla copywriterów. Z takich platform często korzystają adepci copywritngu.
Mój własny ranking, sprawdzonych platform znajdziesz w kolejnym wpisie. Dlatego też zachęcam Cię do śledzenia fp, abyś nie przegapił następnego wpisu!

 


Niektóre z linków są linkami afilacyjnymi. Oznacza to, że jeśli dokonasz zakupu z takiego linku, otrzymam niewielką prowizję

Dodaj komentarz

zamknij menu