Plus size – moda na skrajność?

Staje się coraz bardziej popularny. Z jednej strony dobrze, że coraz mniej spotykamy się z wysuszonymi do kości ciałami modelek anorektyczek, ale czy to dobre popadać ze skrajności w skrajność? A gdzie miejsce dla normalnych kobiet? Takich jak Ja, Ty, czy Twoja koleżanka? No właśnie, co to znaczy normalnych kobiet?
Targają mną sprzeczne uczucia. Dlatego może to, co zaraz przeczytacie, uznacie za hipokryzję, albo za śmieszny ambaras. Nie dbam o to! Nie dlatego, że nie mam do Was — czytelników szacunku. Ale dlatego, że cały ten świat mody, szufladkowania i promowania skrajnego piękna to dopiero jest przejaw hipokryzji.

Plus size w modzie

Nie wiem, jak mam to ubrać w słowa. Dla mnie szufladkowanie kobiety noszącej rozmiar 38, jako plus size w tej samej szufladce z kobietą, która nosi rozmiar 48 jest dziwne, chore, nieetyczne i krzywdzące? Tak, sama noszę 38/40 dla mnie plus size oznacza DUŻE, a ja nie czuję się duża, ani nie jestem duża. Choć do modelki 90/60/90 to trochę trzeba by było mi odjąć. I przepraszam bardzo, ale wkurwia mnie, że jestem w tej samej szufladce z dziewczyną, która jest osiem rozmiarów większa ode mnie. Ale to nie problem. Wiecie, co tak naprawdę jest problemem? Szufladkowanie! Brzydka, gruba, chuda, ładna? To są szufladki! Może ktoś mi podać chociaż jedną definicję do tych czterech wymienionych przymiotników?

Plus size to zło – nutka hipokryzji

To ta część wpisu, gdzie hipokryzja zatacza koło. Ale odpowiedzcie sobie sami, czy promowanie nadwagi i otyłości pod szyldem modelki Plus size jest normalne? (nie mówię o modelkach, które mają kobiece kształty i nie wpisują się w kanony modelek z wybiegów rozm. 34, dlatego są w szufladce plus size) mam na myśli dziewczyny, które nie wyglądają zdrowo. ”Żryj więcej, zostań modelką plus size”, tak właśnie ja to widzę.

Chcę żebyście dobrze zrozumieli, o co mi chodzi. Uważam, że niektóre modelki Plus size to naprawdę piękne kobiety, z którymi nie jedna z nas może się utożsamiać. Z drugiej strony, jak patrzę na modelkę plus size, która ma 170 cm i waży 90 kg to w głowie rodzi mi się pytanie: czy to jest zdrowe? Nie jestem jakimś oszołomem, ave zdrowa żywność + 24/7 siłownia, ale jakieś granice rozsądku powinny być. To już nie chodzi nawet o wygląd, bo nie mi oceniać czy ta kobieta jest piękna (a jest kilka pulchniutkich dziewczyn, którym zazdroszczę pięknej buzi). Tu chodzi o zdrowie. Tylko czy w show-biznesie ktoś myśli o zdrowiu?

Obie Panie są w szufladce modelek Plus size

A co Wy sądzicie? Czy według Was to jest w porządku?
Czy świat mody popada ze skrajności w skrajność? Dajcie znać w komentarzach.

plus size model

plus size kristen

10 myśli na temat “Plus size – moda na skrajność?

  • 27 kwietnia 2017 o 21:17
    Permalink

    Sama jestem w rozmiarze Plus size, noszę rozmiar 48-50, ale to nie mój wybór. Patrząc na mnie możesz mnie źle oceniać. Sama wiem, że to niezdrowe, ale Ty nie wiesz, że ja choruję i nie jest ode mnie zależne jak wyglądam. Nie dość, że mam problemy z metabolizmem to jeszcze biorę leki, które przyczyniają się do nadwagi. Nie ocenia się jednak ludzi po wyglądzie, bo to może być krzywdzące, zarówno dla otyłych jak i dla nadmiernie chudych. O tym jaki jest człowiek nie decyduje przecież jego waga, a ogólnie przyjęte trendy potrafią nieźle namącić. Najważniejsze jest bycie sobą.

    Odpowiedz
    • 28 kwietnia 2017 o 01:26
      Permalink

      Myślę, że we wpisie jest wszystko ogólnie napisane. Tu nie chodzi o to czy ktoś jest gruby, czy chudy. Chodzi o głupia modę. Najpierw był rozm zero, a teraz plus size. Logiczne też, że nie chodzi o kogoś kto jest chory. Tylko chodzi o to, że społeczeństwo zostaje ogłupione przez promowanie skrajności.

      Odpowiedz
  • 8 maja 2017 o 10:22
    Permalink

    Tylko tym sposobem powinno się też „wywalić” tradycyjne modelki, bo ich waga teoretycznie też promuje anoreksję, nawet, jeśli niektóre z tych dziewczyn są takie szczupłe z natury… Wiesz… Sformułowanie”nie chcę szufladowania, ale nie chcę być w jednej kategorii z dziewczyną w rozmiarze 48″ też jest krzywdzące. Mam za sobą 7 lat zaburzeń odżywiania i wychodzenie z nich, które nauczyło mnie pokory i tego, że nie zawsze możemy mieć pełną kontrolę nad własnym ciałem – chudłam i tyłam naprzemiennie… Dlatego uważam, że w świecie mody powinno być miejsce dla każdego typu urody i sylwetki- już bez dzielenia kobiet na jakieś dziwne kategorie 😉

    Odpowiedz
    • 8 maja 2017 o 21:47
      Permalink

      „Tylko tym sposobem powinno się też „wywalić” tradycyjne modelki, bo ich waga teoretycznie też promuje anoreksję” oczywiście, że promują anoreksję. I powinno być zakazane promowanie na wybiegach chodzących wieszaków (na szczęścia idzie ku dobremu), czytanie ze zrozumieniem moja droga „ze skrajności w skrajność”. Miałam nadwagę, chorowałam na anoreksję i w każdym stadium czułam się szufladkowana. Nie bez powodu artykuł jest z nutką hipokryzji :). Jednakże z tym zdaniem „Dlatego uważam, że w świecie mody powinno być miejsce dla każdego typu urody i sylwetki- już bez dzielenia kobiet na jakieś dziwne kategorie” Zgadzam się częściowo, dlaczego częściowo? Pójdę trochę w skrajność, ale nie wyobrażam sobie 100 czy 200 kilogramowej modelki. To nie zdrowe. Po za tym genetyka, choroby (np. tarczyca), leki hormonalne nie są przeszkodą w dbaniu o swoją sylwetkę. Uważam, że są to wymówki dla lenistwa. Uwaga! Nie twierdzę, że osoba, która boryka się z chorą tarczycą ma wyglądać, jak modelka fitness. Oczywiście, że nie. Ale też nie musi mieć ogromnej nadwagi. Wystarczy zadbać o odpowiednią dietę i dbać regularnie o swoje zdrowie.

      Odpowiedz
  • 6 września 2017 o 14:45
    Permalink

    Ja uwazam, ze plus size jest duzo bardziej apetyczne niz popularny rozmiar 0. Mojej dziewczynie ostatnio kupilem na maximomoda.pl sukienke i mimo dodatkowych kilogramow wygladala najpiekniej na calej imprezie!

    Odpowiedz
  • 4 kwietnia 2019 o 08:27
    Permalink

    Ja tam się cieszę z tego, że na naszym rodzimym rynku pojawia się coraz więcej sklepów oferujących odzież dla puszystych. Wierzę w to, że piękno niejedno nosi imię, osoby o większych gabarytach również lubią ubierać się modnie, nie powinniśmy więc bagatelizować potrzeb większych pań i panów. Sama noszę rozmiar 46, a ubrania regularnie kupuję w pewnym sprawdzonym przeze mnie sklepie internetowym, w którym zawsze znajdę coś dla siebie.

    Odpowiedz
    • 4 kwietnia 2019 o 22:54
      Permalink

      Oczywiście, zgadzam się z Tobą, ale chyba nie do końca zrozumiałaś o co mi chodzi 🙂
      Każda kobieta ma prawo ładnie się ubrać i czuć się piękna niezależnie od rozmiaru. Jednak zauważ, że rynek mody na pokazach albo pokazuje wieszaki, albo puszyste dziewczyny. A gdzie miejsce dla kobiet o normalnej budowie, które ani nie noszą rozmiaru „0”, ani też nie są plus size? Chociaż druga skrajność to uważanie rozmiaru 38 za plus size. Bez obrazy dla Ciebie Olu, jednak chyba jest spora różnica w rozmiarze 38, a 46 i nie rozumiem dlaczego właśnie takie kobiety są wrzucane do jednego worka, jako plus size.

      Odpowiedz
  • 15 maja 2019 o 11:12
    Permalink

    Moim zdaniem wcale nie chodzi o lansowanie mody na skrajność, lecz o szerzenie świadomości, że po świecie chodzą osoby o różnych gabarytach, które łączy wspólna potrzeba — one również pragną ubierać się modnie. Sama noszę rozmiar 50 i tylko ja wiem, jak długo poszukiwałam sklepu oferującego większe sukienki wizytowe, duże rozmiary. Sklep online, w którym regularnie robię zakupy, adresuje swoją ofertę do wszystkich kobiet, zarówno tych małych, jak i większych. I taka postawa właśnie mi się podoba, nie widać tam wartościowania klientów na tych lepszych i gorszych. 🙂

    Odpowiedz
    • 27 maja 2019 o 20:42
      Permalink

      Dobra szeptanka 😉 Gratuluję umiejętności posługiwania się słowem i wysileniu na dłuższy komentarz niż jedna linijka. Z racji tego, że i tak pewnie nie odczytasz odpowiedzi – napiszę krótko. Właśnie jest wartościowanie, na ten problem zwracam uwagę. Albo jest zero, albo plus size. Gdzie miejsce dla normalnych kobiet? Takich, które nie noszą „0”, ani też nie są plus size? 😉

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.